Atelier Bespoke

Styl Angielski

Nie ma innej możliwości jak ta, że Dress Code musiał zostać wymyślony przez Anglików.

Styl angielski to niemalże synonim słowa respect. Strój Brytyjskiego gentlemana zawsze był i po dzień dzisiejszy jest jego wizytówką w kręgach towarzyskich. Nie tylko można, mówiąc żartobliwie, wyjść po angielsku; przede wszystkim po angielsku należy wejść. Niezwracanie uwagi otoczenia na swój strój to najwyższy dowód, że doskonale wiemy jak należy się prezentować. To niezbędna wiedza by być częścią Upper Class albo przynajmniej Middle Class.

Styl angielski jest dedykowany elicie. Anglik chce być częścią grupy, stąd to angielskie umiłowanie klubowych marynarek, klubowych krawatów, kręgów towarzyskich, wspólnych polowań. Ludwik XIV mawiał „Państwo to ja”.  Anglicy reprezentują grupę do której przynależą lub pretendują, nie siebie.

Anglicy, podobnie jak Francuzi, uwielbiają spotkania towarzyskie. Jednak  Anglik udaje się na spotkanie nie dla przyjemności a raczej dla wypełnienia zobowiązań towarzyskich lub zawodowych.

Na francuskich zaproszeniach, skrót R.S.V.P. to prośba o potwierdzenie przybycia. Francuz może nie mieć ochoty przybyć, Anglik czuje się zobowiązany pojawić się w określonym miejscu z samego faktu przyjęcia zaproszenia; zwłaszcza, jeśli to zaproszenie pozwoli mu się wspiąć na kolejny szczebel drabiny społecznej; bo dla Anglika to nadal niezwykle ważna kwestia.

Brytyjski dress code to również zasady odnośnie koloru. No brown in townczy black tie to jasne reguły. Anglicy, od czasów Georga Brummella są wierni szarościom. Papugi są kolorowe. Orły są szare – jak mawiał Beau Brummell.

Personalizm w ich strojach to zegarek, sposób wiązania krawata, kiedyś drewniane laski o wymyślnych kształtach, dzisiaj fantazyjne skarpetki i piękne poszetki. Włosi mają sprezzaturę a Anglicy twist, który podkręca brytyjski styl nadając mu nowoczesności.

Jeśli ludzie się za Tobą oglądają, to znaczy, że nie jesteś wcale dobrze ubrany;  raczej masz za ciasne ubranie, za sztywne lub jesteś zbyt wystrojony.

George Brummell

Surowość, która cechuje angielską garderobę sprawiła jednak, że krawiectwo z Savile Row jest ponadczasowe i ma to coś; ten sznyt doskonałości, jaki uzyskuje się po wielu latach praktyki. Tamtejszy krawiec nie interesuje się celebrytami, modą, najnowszymi pokazami francuskich projektantów lecz flegmatycznie i niewzruszenie szyje od lat te same wzory. Strukturalna marynarka tuszująca niedoskonałości sylwetki, dwa szlice z tyłu żeby móc trzymać rękę w kieszeni spodni, czego brytyjski gentleman i tak nigdy nie robi.

 Decydując się na ten styl zapominamy o wszelkich modnych krojach spodni jak skinny, slim czy rozszerzane nogawki. Proste nogawki spodni, opadające na but z jednym załamaniem z przodu, powtarzalna klasyczna kolorystyka.    

Angielski krawiec czasem doda kieszeń, przeszycie czy dodatkową zakładkę, ale te odstępstwa to nie uleganie modzie lecz bespoke w najczystszej postaci dla Klienta, który potrzebuje spersonalizowanego kroju.

Ubrania w stylu angielskim są szyte z materiałów doskonałej jakości. Tweed, donegal, szetland przetrwają lata, ale faux pas popełniłby ktoś nazywając styl angielski nudnym. Doskonałość może być niedościgniona, lecz nigdy nie da się jej określić mianem nudnej. 

Krawiectwo z Savile Row jest dedykowane mężczyznom, którzy nie mają problemu z samodyscypliną, asertywnością i twardym stąpaniem po ziemi. Po garnitur w stylu angielskim sięgają skuteczni menedżerowie i biznesmeni, wiarygodni politycy, ludzie cieszący się zaufaniem. Będzie to zatem raczej CEO przedsiębiorstwa, którego z kolei Dyrektor Kreatywny wybierze projektanta francuskiego bądź włoskiego.

Styl angielski to – krótko – dyscyplina i umiar.

Zapisz się na newsletter

Zarejestruj swój adres e-mail i nie przegap żadnych informacji!
Nie przegap tego, co może Cię zainteresować.

Śledź nasz instagram